Podsumowanie 2017 roku - JESTEM W CIĄŻY!
Kolejny rok za nami.
Jako Para osiągnęliśmy 5 lat (w lutym br. stuknie nam oby szczęśliwa 6!), przeżyliśmy pierwszą rocznicę zaręczyn - trochę zaniedbaną przez przygotowania do Ślubu bo to właściwie on przejął ten rok. Tak, rok 2017 był rokiem przygotowań do Ślubu, oczekiwania na Ślub aż w końcu samego Ślubu. Dużo się w związku z tym działo bo wszystko praktycznie przygotowywaliśmy sami i w dość krótkim odstępie czasu. Rok temu w grudniu podjęliśmy decyzję "heej, pobieramy się!", którą przekazaliśmy rodzicom (gdyby nie oni, nie byłoby to możliwe), a w styczniu zaczęliśmy zajmować się tym na poważnie i od tego się zaczęło. Samo szukanie sali nie zajęło jakiegoś ogromu czasu, ponieważ terminy w większości z nich były już zarezerwowane na rok do przodu co nieco ułatwiło nam sprawę. Trudniejszą kwestią było znalezienie odpowiedniego fotografa i kamerzysty, ale o tym wszystkim stopniowo będą się pojawiały posty na blogu.
Powiedzieliśmy sobie
sakramentalne "TAK"
5 sierpnia 2017 roku
Powiedzieliśmy sobie sakramentalne "TAK". Nie chcę mówić,że to najpiękniejszy dzień w moim 24-letnim życiu, ale tak właśnie było. Ślub był czymś nie z tej ziemi. Wzruszam się za każdym razem, kiedy pamięcią sięgnę do chwili przysięgi. To niesamowite, że jest na ziemi Ktoś, kto chce z Tobą dzielić swój czas już na dobre i złe, i ogłasza to głośno przed Tobą, samym sobą, ludzmi i przede wszystkim Bogiem.
13 sierpnia 2017 roku
Wyjechaliśmy w Podróż Poślubną. Spędziliśmy ze sobą wspaniałe chwile beztroski. Nie martwiliśmy się kompletnie o nic a relaks pochłonął cały nasz czas. W Podróż Poślubną wybraliśmy się w rodzinne strony mojej babci - na Mazury (choć Warmię również odwiedziliśmy), do hotelu Masuria w Łukcie. Hotel oczywiście polecamy. Obłożenie w terminie, w którym przebywaliśmy było dość spore, więc zdarzyło się kilka mankamentów, jednak jesteśmy w stanie nieco zrozumieć. Nie na samym leżeniu plackiem na leżakach nad jeziorem, czy kąpaniu w hotelowym basenie się skończyło. Przejechaliśmy rowerami trasę dookoła jeziora, zwiedziliśmy Olsztyn, Ostródę oraz w drodze powrotnej zamek w Malborku, i co najistotniejsze dla Męża pożeglowaliśmy, choć wiatr nie był nam sprzymierzeńcem.

19 sierpnia 2017 roku
To dzień naszej ekspresowej wyprowadzki z domu. Tego dnia wynajęliśmy mieszkania, zakupiliśmy meble salonowo-sypialniane i wprowadziliśmy się. Jak na to,że dnia poprzedniego pokonaliśmy trasę 462 km wracając z Malborka poszło nam naprawdę świetnie, chociaż skręcanie mebli zajęło kilka dni! Jest to nasze pierwsze wspólne mieszkanie, więc byliśmy pod ogromną ekscytacją nową sytuacją. W miarę szybko się dotarliśmy, na pewno nie było tak źle jak nas wszyscy ostrzegali, znamy się wystarczająco dobrze żeby wiedzieć co nas denerwuje, a co jest dla nas ważne, i z dnia na dzień jest tylko lepiej.
JESTEM W CIĄŻY!
Dużo rozmawialiśmy
o tym jak to będzie
i jesteśmy pewnie,że będzie CUDownie!
16 październik 2017 roku
Poniedziałek, który odmienił Nasze życie - JESTEM W CIĄŻY! Tego dnia wykonałam pierwszy i zarazem ostatni test ciążowy. Byłam przekonana, że jestem w ciąży, więc nie musiałam tego sprawdzać kolejnymi. Bardzo chciałam zostać mamą, ale przyznam w tamtej chwili bałam się. Byłam przeszczęśliwa, ale zwyczajnie ogarnął mnie strać przed tym co dalej. Byliśmy odpowiedzialni wyłącznie za siebie, a teraz czeka nas ogromne wyzwanie stworzenia wspaniałego domu dla malutkiej, bezbronnej istoty. Pierwszy trymestr był naszym czasem. Właściwie nikt nie wiedział o ciąży, nawet rodzice. Dużo rozmawialiśmy o tym jak to będzie i jesteśmy pewnie,że będzie CUDownie!
24 grudnia 2017 roku
Nasza pierwsza wspólna Wigilia. Święta były wspaniałym czasem dla Naszej wiary, ale również wielkim wydarzeniem - poinformowaliśmy Wszystkich o CUDownej nowinie - będziemy rodzicami.
Są rzeczy, na które nie mamy wpływu: [...],
więc nie warto się nimi zamartwiać,
ale mamy wpływ na to co i gdzie będziemy robić za dzień, miesiąc, rok,
więc warto o to zadbać.
Plany na nowy rok odnotowane. Rozpoczynamy go pełni nadziei na sukces i niecierpliwie czekamy na czerwiec, miesiąc, w którym staniemy się rodzicami. Są rzeczy, na które nie mamy wpływu: pogoda dnia następnego, deszcz, wichura, burza, powódź, czy śnieżyca, więc nie warto się nimi zamartwiać, ale mamy wpływ na to co i gdzie będziemy robić za dzień, miesiąc, rok, więc warto o to zadbać.
Życzymy Wam i sobie intensywnego roku pełnego zmian na lepsze i samych sukcesów!





😍😍😍
OdpowiedzUsuń